EFEKTY KURSANTEK czyli jak robić lepsze zdjęcia produktowe? Wywiad z Magdaleną Zaborowską - FotoDoKwadratu - fotografia dla przedsiębiorczych kobiet

EFEKTY KURSANTEK czyli jak robić lepsze zdjęcia produktowe? Wywiad z Magdaleną Zaborowską

 

Opowiedz proszę w kilku słowach o Tobie i Twojej marce. Czym się zajmujesz? Od jak dawna? Jak to się zaczęło?

Mam na imię Magda i mam przyjemność prowadzić markę ubranek dziecięcych – Falbanki. Moja przygoda z szyciem rozpoczęła się 3 lata temu. Ponieważ spędzałam całe dnie w domu, bo moje Córeczki – bliźniaczki często chorowały, mój Mąż kupił mi maszynę – głośnego Łucznika. Uszyłam pierwszą bluzę, potem kolejną. Złapałam szyciowego bakcyla. Pierwsza nazwa mojej firmy to MaJaZoNa – od imion mojej Rodzinki. Można powiedzieć, że moja marka ewoluowała – przepoczwarzała się z kokonu w motyla. A tym motylem są moje obecne ukochane Falbanki.

 

Jaki był Twój punkt startowy, zanim dołączyłaś do kursu? Czy byłaś zadowolona ze swoich zdjeć? Czego chciałaś się nauczyć? Co chciałaś zmienić?

Przystępując do kursu byłam świeżo po metamorfozie z MaJaZoNa na Falbanki. Potrzebowałam odświeżenia swojego spojrzenia na zdjęcia i dopasowania go do mojego idealnego klienta. Chciałam, by moje zdjęcia były w odpowiednim stylu, dopasowane, dopieszczone w każdym calu.

 

Czy miałaś jakieś obawy przed przystąpieniem do kursu? Jeśli tak, to jakie?

Nie miałam żadnych obaw, no może takie, że moje cudowne Córeczki nie pozwolą mi na pełne skupienie na zajęciach. Na szczęście udało się 😊

 

Jak rozwinęły się Twoje umiejętności fotografowania produktów od czasu kiedy dołączyłaś do kursu fotografii produktowej?

Dzięki uczestnictwu w kursie poprawiłam wiele aspektów technicznych moich zdjęć. W końcu zaczęłam dostrzegać różnicę pomiędzy dobrym zdjęciem, a zdjęciem z efektem WOW.

 

Jak podjęłaś decyzję, który pakiet wybrać i dlaczego wybrałaś pakiet z grupą? Czy jesteś zadowolona z tego wyboru?

Decyzję co do wyboru pakietu z grupą podjęłam razem z Mężem i jestem bardzo zadowolona. Zawsze możliwość burzy mózgów i kontakt z innymi adeptami fotografii, pozwala poszerzyć swoje horyzonty i rozwijać swoje umiejętności.

Która z lekcji kursu była dla Ciebie najbardziej wartościowa i dlaczego?

Chyba najważniejszą lekcją dla mnie była lekcja o planowaniu sesji i ujęć oraz zajęcia dotyczące selekcji zdjęć. Planowanie pozwala mi ułożyć precyzyjny plan co chcę, czego potrzebuję do danej sesji, a selekcja zdjęć – jak już wspomniałam – w końcu widzę zdjęcia z efektem WOW😊

 

Co wdrożyłaś najszybciej po przerobieniu kursu i jakie miałaś rezultaty?

Najszybciej wdrożyłam planowanie sesji i obsługę trybu manualnego w aparacie. Dzięki temu uzyskałam tak długo wyczekiwany zachwyt nad moimi zdjęciami 😊

Co jest dla Ciebie najważniejsze w umiejętności samodzielnego fotografowania swoich produktów? Co dzięki temu zyskujesz?

Dzięki samodzielnej fotografii jestem w stanie wydobyć ze swoich produktów moje własne emocje, które towarzyszą mi podczas ich tworzenia. Dodatkowo jest to duża wartość ekonomiczna oraz oszczędność czasu.

 

Co było Twoim największym sukcesem w kontekście fotografii produktowej? 

Największy sukces dopiero przede mną 😊 Natomiast dotychczasowy duży sukces to stworzenie spójności przekazu i podniesienie świadomości mojej marki.

Jakie masz plany na przyszłość, w jakim kierunku chcesz rozwijać swój biznes? Czy umiejętność samodzielnego fotografowania może pomóc Ci to osiągnąć?

Najbliższy okres to podnoszenie wartości mojej marki i dalsze tworzenie „dziewczyńskich” projektów 😊 Samodzielna fotografia na pewno pozwoli mi wydobyć całe piękno moich sukienek.

Jaką wskazówką chciałabyś podzielić się z osobami, które chcą nauczyć się robić lepsze zdjęcia swoich produktów?

Nie poddawaj się. Każdego dnia możesz mieć chwile zwątpienia, natomiast wystarczy jedno ujęcie i na nowo zakochasz się w tym co robisz.

 

 

Co mogłabyś poradzić osobom, które dopiero zastanawiają się czy warto uczyć się fotografii lub właśnie zaczynają swoją przygodę z fotografowaniem produktów?

 

Ciężkie pytanie. Może przytoczę małą historię. Mój Mąż nie był jakoś entuzjastycznie nastawiony do fotografii produktowej, a teraz sam mi zabiera aparat w wielu sytuacjach 😊 Dlatego uważam, że samemu trzeba uwierzyć w to, że warto. Nikt za nas tego nie zrobi 😊

Dziękuję Ci za podzielenie się swoją fotograficzną historią oraz wskazówkami i życzę Ci, aby kolejne sesje produktowe sprawiały Ci masę radości i satysfakcji!

Jeśli chcesz śledzić kreatywną działalność Magdaleny, zachęcam Cię do obserwowania jej profilu na Instagramie:

 Chcesz nauczyć się jak robić lepsze zdjęcia swoich produktów?

Dołącz do drugiej edycji kursu fotografii produktowej, w której nauczę Cię mojej sprawdzonej „metody 6xP” czyli tak zwanego wzoru na piękne i kreatywne zdjęcia produktowe. Jesteś zainteresowana? Nie zwlekaj. Zapisy tylko do 6 grudnia! KLIKNIJ TUTAJ i dowiedz się więcej o kursie :)

Poprzedni wpisEFEKTY KURSANTEK czyli jak robić lepsze zdjęcia produktowe? Wywiad z Izabelą Kręcioch
Następny wpisSesja wizerunkowa w salonie stylizacji fryzur