EFEKTY KURSANTEK czyli jak robić lepsze zdjęcia produktowe? Wywiad z Mają Biwo - Tollini - FotoDoKwadratu - fotografia dla przedsiębiorczych kobiet

EFEKTY KURSANTEK czyli jak robić lepsze zdjęcia produktowe? Wywiad z Mają Biwo – Tollini

 

Opowiedz proszę w kilku słowach o Tobie i Twojej marce. Czym się zajmujesz? Od jak dawna? Jak to się zaczęło?

Mam na imię Maja i to ja tworzę markę Tollini, czyli biżuterię i dodatki dla domu wspierające wewnętrzny spokój.

Moja przygoda z rękodziełem trwa już kilkanaście lat, a techniki w których tworzyłam, ciągle się zmieniały. Obecnie wykorzystuję w pracy metodę witrażu Tiffany. Zamykam w szkle kwiaty i poprzez to mam możliwość zatrzymania na dłużej tego co lotne i kruche.

Uwielbiam spacery po łąkach, te zapachy, faktury i kolory. Ogromną radość daje mi to, że za pomocą mojej twórczości mogę przekazywać spokój i piękno jakie tworzy natura.

Jaki był Twój punkt startowy, zanim dołączyłaś do kursu? Czy byłaś zadowolona ze swoich zdjeć? Czego chciałaś się nauczyć? Co chciałaś zmienić?

Zanim dołączyłam do kursu działałam raczej po omacku. Robiłam zdjęcia z małą świadomością, prawie zawsze w trybie automatycznego ustawienia parametrów aparatu, ponieważ nie miałam pojęcia co i jak. Chciałam bardzo nauczyć się pracować w trybie manualnym i robić po prostu piękne, przemyślane zdjęcia. Zależało mi również na ich dobrej jakości i fajnej, przyciągającej oko kompozycji.

 

 

Czy miałaś jakieś obawy przed przystąpieniem do kursu? Jeśli tak, to jakie?

Miałam obawy, że nie wykorzystam do końca wiedzy z kursu. Mam dosyć problematyczne produkty, ponieważ są ze szkła i często ich wypukłość sprawia, że wszystko się w nich odbija. Zrobienie im dobrych zdjęć sprawiało mi trudność i wydawało mi się, że potrzebuję specjalistycznych porad. Okazało się jednak, że wystarczy wiedza, która dobrze zastosowana sprawia, że zdjęcia wychodzą piękne i takie jak chciałam.

Jak rozwinęły się Twoje umiejętności fotografowania produktów od czasu kiedy dołączyłaś do kursu fotografii produktowej?

Dla mnie największym przełomem było przełączenie się na tryb manualny fotografii. Zobaczyłam jak wiele to zmienia! Bardzo pomogły mi też wiadomości z obróbki zdjęć i kompozycji. Wcześniej bez wiedzy układałam przedmioty aranżacyjne, teraz robię to z większą świadomością, bo wiem jaką funkcję pełni dana rzecz, i że tak naprawdę nie jest tam przypadkowo.

Nie ukrywam, że teraz po prostu moje zdjęcia są dużo lepszej jakości i naprawdę nie potrzebuję przesiadywać godzinami przy ich obróbce. Wiem, że jeszcze dużo pracy przede mną, ale i tak zrobiłam już krok milowy.

 

 

Jak podjęłaś decyzję, który pakiet wybrać i dlaczego wybrałaś pakiet z grupą? Czy jesteś zadowolona z tego wyboru?

Zdecydowałam się na wersję z grupą ponieważ bałam się problematyczności fotografowania moich produktów, o której mówiłam wcześniej. Opcja z grupą wydawała się być lepszym wyborem, ponieważ mogłam w niej zadawać pytania. Myślę, że bardzo fajne w grupie okazało się też to, że nie przyszłam po prostu przerobić kursu, ale poczułam się jego częścią. Wiele też można się nauczyć na podstawie zdjęć i problemów, jakie mają inni. Myślę, że to był bardzo dobry wybór.

Która z lekcji kursu była dla Ciebie najbardziej wartościowa i dlaczego?

Było bardzo dużo wartościowych lekcji, a ponieważ byłam bardzo początkująca, to właściwie wszystko było dla mnie nowe. Najwięcej jednak wartości dały mi moduły o kompozycji, a później te o łatwej obróbce zdjęć w dostępnych darmowych programach. To taka wiedza, która w nas ewoluuje, więc na pewno jeszcze długo po kursie będę ją wdrażać.

 

 

Co wdrożyłaś najszybciej po przerobieniu kursu i jakie miałaś rezultaty?

Najszybciej wdrożyłam pracę w trybie manualnym aparatu. Na początku nie za bardzo wychodziło, jednak jestem dosyć zawzięta i w końcu zaczynałam mieć takie efekty, na których mi zależało. Okazało się, że zdjęcie nie musi być ani ciemne, ani nudne. Że można na przedmioty popatrzeć z różnych perspektyw i to jest fajne, bo daje nam wiele możliwości.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w umiejętności samodzielnego fotografowania swoich produktów? Co dzięki temu zyskujesz?

Zdecydowanie najważniejsze co zyskuję, to samodzielne fotografowanie produktów do sklepu. To nie tylko oszczędność pieniędzy, ale to również duża oszczędność czasu. Nie trzeba czekać na sesję u fotografa, a później na oddanie zdjęć. Po prostu tworzę produkt i mogę od razu zrobić mu zdjęcie, które nadaje się do publikacji w intrenecie – bez stresu, że nie spełnia wymogów jakości.

 

 

Co było Twoim największym sukcesem w kontekście fotografii produktowej? 

Piękne i dobre zdjęcia podnoszą jakość produktu, uwydatniając jego walory i szczegóły. Przyciągają tym samym uwagę klienta. Ostatnimi czasy dostaję naprawdę dużo wiadomości, że mam piękne zdjęcia produktów i czy robię je sama. Z dumą potwierdzam :-)

Lepsze zdjęcia zmieniły totalnie mój profil na Instagramie, co można zauważyć porównując mój wcześniejszy feed z tym obecnym. Nie ukrywam, że polepszyła się u mnie ogólna umiejętność fotografowania, nie tylko produktów. Cieszę się, że mogę również w inny sposób wykorzystać wiedzę zdobytą na kursie.

Jakie masz plany na przyszłość, w jakim kierunku chcesz rozwijać swój biznes? Czy umiejętność samodzielnego fotografowania może pomóc Ci to osiągnąć?

Jestem osobą, która ma w głowie tyle pomysłów, że nie wiem czy starczy mi życia, żeby je wszystkie zrealizować ;-) Na pewno chciałabym rozwinąć moją biżuterię o taką, którą tworzy się tradycyjnymi metodami złotniczymi. Umiejętność ich fotografowania na pewno pomoże mi zacząć od razu z lepszej jakości zdjęciami na moim profilu. Jeśli chodzi o fotografię, chciałabym również bardzo rozwinąć moje umiejętności w zakresie zdjęć lifestylowych, co mam nadzieję niebawem nastąpi.

 

 

Jaką wskazówką chciałabyś podzielić się z osobami, które chcą nauczyć się robić lepsze zdjęcia swoich produktów?

Na pewno chciałabym im powiedzieć, żeby nie zrażały się niepowodzeniami. Jestem najlepszym dowodem na to, że metodą prób i błędów da się wypracować takie metody, które będą dobre dla nas. Jeśli coś idzie nie tak przez dłuższy czas, warto odpocząć i zacząć za jakiś czas ponownie. Polecam też nie bać się trybu manualnego, bo ustawienie kilku parametrów potrafi zmienić zdjęcie w najpiękniejszą perełkę.

Co mogłabyś poradzić osobom, które dopiero zastanawiają się czy warto uczyć się fotografii lub właśnie zaczynają swoją przygodę z fotografowaniem produktów?

Fotografia jest piękna, wyciszająca i daje wiele radości. Warto poświęcić czas na jej zgłębienie choćby dla samego siebie. :-)

Dziękuję Ci za podzielenie się swoją fotograficzną historią oraz wskazówkami i życzę Ci, aby kolejne sesje produktowe sprawiały Ci masę radości i satysfakcji!

 
Jeśli chcesz śledzić kreatywną działalność Mai, zachęcam Cię do obserwowania jej profilu na Instagramie oraz do zajrzenia do jej sklepu internetowego:

 Chcesz nauczyć się jak robić lepsze zdjęcia swoich produktów?

Już 26 listopada rusza druga edycja mojego kursu fotografii produktowej, w której nauczę Cię mojej sprawdzonej „metody 6xP” czyli tak zwanego wzoru na piękne i kreatywne zdjęcia produktowe. Jesteś zainteresowana? Zapisz się na listę, aby nie przegapić startu sprzedaży, zniżki oraz bonusów! KLIKNIJ TUTAJ i zapisz się na listę zainteresowanych :)

Poprzedni wpisLista twórców i sklepów z rekwizytami do świątecznych zdjęć